Gorzkie wnioski z wywiadu z Agatą Jagodzińską [KOMENTARZ]
(…) Rozmowa z przewodniczącą Związkowej Alternatywy w KAS to lektura głęboko smutna. Pokazuje bowiem rządy, w których nikt nie odbiera telefonów, nikt ze sobą nie rozmawia, a urzędy działają jak autonomiczne, całkowicie odklejone od rzeczywistych celów księstwa. Wyłania się z tego obraz instytucjonalnej samotności. Kiedy szefowa dużego związku zawodowego, reprezentującego kilkadziesiąt tysięcy pracowników kluczowej administracji w kraju, przyznaje wprost, że odbija się od ściany, a kierownictwo Krajowej Administracji Skarbowej i Ministerstwa Finansów od miesięcy nie wykazuje najmniejszej chęci do merytorycznego dialogu, mamy do czynienia z systemową dysfunkcją (…)
(…) To, jak głęboka jest ta znieczulica decyzyjna w Ministerstwie Finansów, idealnie koresponduje z codzienną pracą dziennikarską. Sytuacje, w których resort odpowiada na pytania prasowe redakcji rażąco po ustawowym terminie, przysyłając w korespondencji wyłącznie marketingowy bełkot, okrągłe zdania i ogólniki pozbawione jakiejkolwiek merytoryki, to już niemal standard. (…)
(…) Obraz jest dewastujący. Z jednej strony mamy zmotywowanych funkcjonariuszy na samym dole, którzy często czują się wykorzystywani i uwikłani w absurdalne procedury generujące hejt. Z drugiej strony – związkowcy próbujących bezskutecznie dobić się do decydentów. Nad tym wszystkim unosi się zaś gęsta chmura dymu w postaci milczenia ze strony Andrzeja Domańskiego i jego najbliższego otoczenia. W polskim systemie nadzoru nad hazardem zgasło światło i najstraszniejsze jest to, że nikomu w ministerstwie nie chce się nawet podejść do włącznika.
