Gigantyczny problem z długiem w Polsce. Dostanie go w spadku kolejny rząd
Ministerstwo Finansów opublikowało alarmujące prognozy wzrostu długu publicznego. Nie robią one jednak wrażenia na politykach. Tymczasem ekonomiści ostrzegają: zwycięzca wyborów w 2027 roku dostanie w spadku gigantyczny problem, który może wymusić drastyczne cięcia wydatków. (…)
(…) Prognozy w nim zawarte można określić jako bicie na alarm. W 2029 r. relacja długu do PKB liczona metodologią krajową ma się zbliżyć do progu 60 proc. PKB zapisanego w konstytucji. Relacja liczona metodologią unijną ma być jeszcze wyższa i sięgnąć 75 proc. PKB. Tymczasem na koniec 2023 roku nie przekraczała 50 proc. PKB. Jeśli więc ten scenariusz się spełni, to znaczy, że w ciągu 6 lat dojdzie do wzrostu aż o połowę. To tempo i poziomy, jakich nie było jeszcze w najnowszej historii Polski. Także przez cały okres, którego dotyczy nowa rządowa strategia, prognozowany jest wysoki deficyt – dopiero w 2029 roku miałby on spaść poniżej 6 proc. PKB. (…)
(…) Polska ma dziś jedne z najwyższych w UE wydatków w relacji do PKB – około 50 proc. i najniższych dochodów publicznych w okolicach 43 proc. Jesteśmy w czołówce wydatków socjalnych i na obronność.
Opublikowana we wtorek prognoza MF pokazuje, że wysoki deficyt, już dziś jeden z najwyższych w UE, będzie nam stale towarzyszył. (…)
